::strona główna::


Chciałeś to masz...


   

   Słońce. Ciepło mi. Nie muszę się już martwić o to, że wiatr zdmuchnie moje marzenia. Że deszcz zmyje uśmiech z mej twarzy. Że moje sny przykryje ciemność ponurej nocy. Puk puk. Wiosna idzie, będzie można w końcu ubrać zwiewną spódnicę, pomarańczowe sandały. Puk puk. Kto tam?
   Zabawnie jest, a może to ja zabawna jestem, aż do bólu. Powariowali wszyscy, bardziej Ty i ja. Ale najpiękniejsze jest to, że... dopisz co chcesz. Przecież każdy układa swoje życie sam, tak jak chce. Tylko czasem los płata figle. Nie po to by dokopać człowiekowi. Może po to by zepchnąć na tą właściwą drogę. Już w to nie wątpię. Puk puk. Hej, pójdziesz ze mną?
   Brązowe włosy, nijakiego koloru oczy, małe usta, nielubiany nos. Czary mary. Odnajduję siebie. Sama wyszłam, ale nie wyciągnę kawałków siebie bo za krótkie ręce mam. Pomożesz mi?
   Hustawka buja się, lecz już nie jest pusta i sama. W powietrzu już nie słychać ciszy. Rozwiane włosy, niezgrabne nogi uwieszone w powietrzu. Teraz już nie chodzę, ja skaczę. Iciszy już nie ma, jest tylko muzyka. Aż. Pesymistka, optymistka?
   Dziwne dzwięki, dziwny świat. Dzwinie pokręcone zycie. Ale najpiękniejsze jest to, że... Dopisz co chcesz.

         Agnieszka

aga-lorin 2008-02-26 14:25:04 skomentuj (0)