::strona główna::


Dlaczego...


Dwie myśli, samobójcza. Dwie myśli, pełna nadziei. Wir niepewności, gdzie znajdę wyjście. Ucieczka, dla tchórzy. Ratunek, odpada. Koła brak. Ciemność, noc, zimno, deszcz. Mój świat. gdzie brakuje tylko Ciebie. Dleczego odszedłeś ode mnie. Przerażam Cię, nie martw się, siebie też przerażam. Cisza. Tak przenikliwa. Chyba duszę się. Umieram bez Ciebie.

Oj tak, dałam czadu. Co w moim życiu? A kogo to obchodzi. Dobrze wiecie. Znowu się użalam? Nie będę mówić czy się użalam czy nie. Dla Was zawsze to robię. Ciemność? Tak, na dworze jest ciemno. Ale jutro będzie jasno. Ale nie od słońca, raczej od tych wszystkich zakochanych, sztucznie lub prawdziwie. Co ja będę robić? Pójdę sobie gdzieś, ale w pewnym sensie sama, nie dane mi było w tym roku poznać jak to jest w walentynki. Sama sobie kupię tulipana, ale po co. Jaka beznadziejna sytuacja, ale były gorsze, to mnie pociesza. Może jutro coś się odmieni, może w końcu przestanę myśleć o nim, to nie moja wina. Nie panuję nad tym co czuję, to moje jedyne usprawiedliwienie. Beznadziejne.

Barszczyk, czerwony barszc. Pójdę się pobawić w wampira. Albo i nie, to mi o kimś przypomni. Czy zabrałeś mi już wszystko?!

Agnieszka

aga-lorin 2007-02-13 19:03:55 skomentuj (0)